Reklama

Ostatnie wpisy

Tajemnicze morderstwo sprzed lat w Płociczu wyjaśnione [WIDEO]


Po przeszło dwóch dekadach od brutalnej zbrodni w miejscowości Płocicz w powiecie sępoleńskim, śledczy ustalili, kto odpowiada za zabójstwo niespełna 20-letniej wówczas dziewczyny.

 

Płocicz. Niewielka miejscowość w powiecie sępoleńskim. To tutaj w czerwcu 1999 roku doszło do brutalnej zbrodni, która poruszyła tamtejszą społeczność. Zginęła wówczas 20-letnia dziewczyna, mieszkanka gminy Sępólno Krajeńskie. Fakt jej zaginięcia zgłosił 13 czerwca 1999 r. jej ojciec, który przekazał policjantom z sępoleńskiej komendy, że jego córka Dorota, która pracowała jako barmanka w barze nad jeziorem Mochel nie wróciła po zakończeniu pracy na noc do domu.

Poszukiwania dziewczyny zakończyły się tragicznie. – Kolejnego dnia, w zaroślach przy drodze w miejscowości Płocicz ujawniono zwłoki dziewczyny, zaś w odległości kilkuset metrów od miejsca ich znalezienia – rower, którym się wcześniej poruszała, wracając z pracy do domu – mówi rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy Agnieszka Adamska-Okońska. Ciało 20-latki zabezpieczono do badań, a te wykazały, że przyczyną śmierci Doroty było uduszenie. Śledczy ujawniają, że na jej ciele oraz odzieży nie ujawniono śladów pozostawionych przez sprawcę. – Śladów takich nie znaleziono również na rowerze, którym się poruszała – zdradzają śledczy. Mało tego, przeprowadzone w tamtym czasie badania mikroskopijne wyskrobin nie ujawniono także śladów biologicznych, które nadawałyby się do dalszych badań identyfikacyjnych.

Śledztwo w latach 1999-2000 prowadzili policjanci z komendy w Sępólnie pod nadzorem chojnickiej prokuratury. – Przesłuchano kilkuset świadków. Sprawa była nagłośniona w mediach, m.in. w programie 997 – zdradza prok. Adamska-Okońska. W kwietniu 2000 r., postępowanie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy zabójstwa. – Brak jednoznacznych dowodów nie pozwolił jednak na przedstawienie konkretnej osobie zarzutu pozbawienia życia dziewczyny i skierowanie do sądu aktu oskarżenia – słyszymy w prokuraturze.

Śledczy nie odpuścili jednak. Po niemal 22 latach, do sprawy wróciła Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy oraz funkcjonariusze wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji. Po ponownym przeanalizowaniu akt sprawy, zwrócili szczególną uwagę na osobę Alojzego P. – Był widziany krytycznej nocy na zabawie nad jeziorem Mochel – przekazuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Agnieszka Adamska-Okońska dodaje także, że w sprawie pojawił się nowy świadek. – Jego zeznania rzuciły nowe światło na przebieg zdarzeń, który doprowadził do śmierci dziewczyny – zdradzają śledczy. Po ponad dwóch dekadach ponownie zabezpieczono dowody i ślady zabezpieczone w sprawie. – Rozwój nauk sądowych, w tym genetyki sądowej, pozwolił jeszcze raz poddać badaniu wyskrobiny spod paznokci pokrzywdzonej. Podczas ponownych, przeprowadzonych kilkukrotnie badań, biegłym udało się ujawnić materiał genetyczny, zaś jego profil okazał się być zgodny z profilem Alojzego P. – informuje prok. Adamska-Okońska.

Po przeprowadzeniu tych czynności dowodowych, śledczy otrzymali potwierdzenie, że sprawcą zabójstwa Doroty był wytypowany przez nich Alojzy P. Mężczyzna w grudniu 2020 r., jednak zmarł, wskutek czego przedstawieniu mu zarzutu pozbawienia życia dziewczyny i w konsekwencji postawienie go w stan oskarżenia stało się niemożliwe. – Śledztwo w sprawie zabójstwa dziewczyny umorzono wobec ustalenia, że sprawca zbrodni zmarł – kończy rzecznik prasowa Prok

Czynności podjęte przez policjantów z tzw. Archiwum X z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy doprowadziły do ujawnienia prawdziwej wersji zdarzeń zbrodni sprzed niespełna 22 lat.

W czerwcu 1999 roku w miejscowości Płocicz (gmina Kamień Krajeński) doszło do zbrodni, która poruszyła lokalną społeczność. Życie w tragicznych okolicznościach straciła 20-letnia dziewczyna, mieszkanka gminy Sępólno Krajeńskie. W dniu 13 czerwca 1999 r. o godz. 22.00 do Komendy Powiatowej Policji w Sępólnie Krajeńskim zgłosił się ojciec młodej kobiety i zawiadomił, że jego córka – Dorota, po zakończeniu pracy w barze nad jeziorem Mochel, nie wróciła na noc do domu.

Kolejnego dnia, w zaroślach przy drodze w miejscowości Płocicz, ujawniono zwłoki dziewczyny, zaś w odległości kilkuset metrów od miejsca ich znalezienia – rower, którym się wcześniej poruszała, wracając z pracy do domu. Przeprowadzone w Zakładzie Medycyny Sądowej oględziny ciała Doroty wykazały, że przyczyną jej śmierci było uduszenie. Na ciele i odzieży Doroty nie ujawniono śladów pozostawionych przez sprawcę. Śladów takich nie znaleziono również na rowerze, którym się poruszała.

Mimo przeprowadzonych wówczas badań mikroskopowych wyskrobin nie ujawniono także śladów biologicznych nadających się do dalszych badań identyfikacyjnych. W toku prowadzonego w latach 1999-2000, przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Sępólnie Krajeńskim pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Chojnicach, śledztwa przesłuchano kilkuset świadków. Sprawa była nagłośniona w mediach, m.in. w programie „997”.

Brak jednoznacznych dowodów nie pozwolił jednak na przedstawienie konkretnej osobie zarzutu pozbawienia życia dziewczyny i skierowanie do sądu aktu oskarżenia. Postanowieniem z dnia 19 kwietnia 2000 r. śledztwo w sprawie zabójstwa Doroty umorzono wobec niewykrycia sprawcy.

Po niemal 22 latach do sprawy wrócili prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy i policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Ponownie przeanalizowali akta śledztwa, zwracając szczególną uwagę na osobę Alojzego P., tj. mężczyzny, który był widziany krytycznej nocy na zabawie nad jeziorem Mochel. W sprawie pojawił się także świadek, którego zeznania rzuciły nowe światło na przebieg zdarzeń, który doprowadził do śmierci dziewczyny.

“Zabezpieczone jeszcze w 1999 roku dowody i ślady poddano ponownej analizie z zastosowaniem nowoczesnych technologii. Rozwój nauk sądowych, w tym genetyki sądowej, pozwolił jeszcze raz poddać badaniu wyskrobiny spod paznokci pokrzywdzonej. Podczas ponownych badań – biegłym udało się ujawnić materiał genetyczny, zaś jego profil okazał się być zgodny z profilem Alojzego P.”
– powiedział kom. Przemysław Słomski z Zespołu Prasowego KWP Bydgoszczy.

Przeprowadzone czynności dowodowe doprowadziły do potwierdzenia, że sprawcą zabójstwa Doroty był wytypowany przez policjantów Alojzy P., jednakże z uwagi na śmierć mężczyzny – w grudniu 2020 r., niemożliwe stało się przedstawienie mu zarzutu pozbawienia życia dziewczyny i w konsekwencji, postawienie go w stan oskarżenia.

Śledztwo w sprawie zabójstwa Doroty K. umorzono wobec ustalenia, że sprawca zbrodni zmarł.

uratury Okręgowej w Bydgoszczy.

źródło: kanal10.pl
fot. Polska Policja

Leave a Reply

Latest Posts




Polecane strony

%d bloggers like this: